Nasza Historia
[Miejsce na zdjęcie założycielki — dodaj tutaj prawdziwą fotografię]
Zaczęło się w Gdańsku
Nazywam się Zosia Gdańska. Dorastałam kilka ulic od Motławy, w mieście, gdzie zapach morza miesza się z kolorami starówki. Moja babcia szyła — sukienki, bluzki, firanki na wszystkie okazje — a ja jako dziecko siedziałam pod jej stołem, bawiąc się skrawkami materiałów w kwiaty, paisley i wzory, których nazw jeszcze nie znałam.
Studiowałam wzornictwo, ale prawdziwej pasji nauczyłam się gdzie indziej — na targach staroci w Gdańsku, w sklepikach z tkaninami w Krakowie, na spacerach po Trójmiejskich plażach, gdzie kolor nieba zmienia się co godzinę. Zawsze wracałam do tego samego pytania: dlaczego ubrania, które nosimy na co dzień, tak rzadko mają w sobie prawdziwy charakter?
Marka, która miała inaczej pachnieć
Nie chciałam kolejnej szafy pełnej identycznych, bezpiecznych ubrań. Chciałam bluzek, które opowiadają historię — motyw lamparta, który przypomina o odwadze; akwarelowe fale, które noszę, kiedy tęsknię za morzem; ogrodowe wzory, które kwitną nawet w środku zimy.
Tak powstała ta marka: jako zbiór wzorów, które sama chciałam nosić, uszytych z materiałów, które naprawdę są przyjemne w dotyku, w krojach, które nie ograniczają ruchu — bo prawdziwe życie dzieje się w ruchu, nie w witrynie sklepowej.
"Nie projektuję ubrań do oglądania. Projektuję ubrania do życia w nich." — Zosia
Co jest dla nas ważne
- Wzory z duszą — każdy print wybieramy tak, jakby miał trafić do naszej własnej szafy.
- Materiał, który się liczy — lekkie, przewiewne tkaniny, przyjemne przez cały dzień.
- Kobiety w ruchu — nasze bluzki są projektowane dla prawdziwego życia, nie dla witryny.
- Uczciwość wobec klientek — jasne opisy, prawdziwe zdjęcia, żadnych pustych obietnic.
Dziś
Dziś ta kolekcja trafia do kobiet w całej Polsce, które — tak jak ja — szukają czegoś więcej niż tylko bluzki. Szukają kawałka historii, który mogą nosić na sobie. Dziękuję, że jesteś jedną z nich.
— Zosia